Posty tego autora

Cleant x Distance drop 2

by Pinio

Po pierwszym dropie hoodie w kolorze DSTNC, zarówny my jak i chłopaki z Cleant, dostaliśmy od Was setki wiadomości z zapytaniami czy bluzy będą jeszcze dostępną. Teraz możemy Wam już powiedzieć, że tak. Nie ukrywamy, że bardzo cieszy nas fakt, że nasz kolor tak dobrze przyjął się w środowisku, a ilość chętnych przerosła nasze oczekiwania. Drop numer dwa będzie miał miejsce w Poznaniu – czyli naszym mieście. Wszystko odbędzie się 10 listopada o godzinie 16.00 w galerii Posnania. Tak jak w przypadku pierwszego dropu – jedna bluza na jeden zakup.

Jeżeli jesteś spoza Poznania – dużo osób oferuje swoją pomoc przy zakupie. Oczywiście za niewielką opłatą.

Sprawdźcie jak wyglądał pierwszy drop, który miałem miejsce w Warszawie przy Marszałkowskiej, a także dołączcie do wydarzenia.Widzimy się w piątek!

Tarrago Sneakers Care – Protector

by Pinio

Pogoda powoli staje się co raz mniej przyjemna dla naszych butów. Z tego powodu postanowiliśmy, jako kolejny środek z nowej linii Tarrago – Sneakers Care, przetestować dla Was Protector – środek przeznaczony do ochrony naszych sneakersów. Co myślą o nim nasi autorzy?

protector

Martyna

Po Cleanerze z firmy Tarrago przyszedł czas na zaimpregnowanie butów specyfikiem w sprayu, który nazwano Protector. Do testów wzięłam buty z cholewką z nubuku i elementami ze skóry. Co mnie zaskoczyło na pierwszy rzut oka? Na pewno to, że czas oczekiwania na efekt po spryskaniu butów to tylko 30 min, podczas gdy na przykład podobny produkt od konkurencyjnej marki Jason Markk potrzebuje na zadziałanie aż 24 godzin i to buty trzeba spryskać aż dwa razy. Faktycznie po zastosowaniu Protectora buty chronione są specjalną powłoką odporną na zabrudzenia z błota czy innych podobnych tematów, a różnego rodzaju płyny spływają po powierzchni cholewki nie wsiąkając w nią. Na opakowaniu napisane jest, żeby stosować produkt regularnie, więc postanowiłam impregnować buty raz w miesiącu, chyba, że faktycznie się ubrudzą i trzeba będzie zacząć czyszczenie od początku. W takim przypadku wiadomo, że trzeba powtórzyć zabieg. I na koniec kwestia zapachu – poprzednie moje preparaty właściwie były nie wyczuwalne, tutaj zapach przypomina trochę dezynfekcję w szpitalu, mimo wszystko nie jest to na tyle uciążliwy zapach, żeby można było narzekać. Jest to bezsprzecznie produkt, którym powinniśmy się zainteresować w okresie jesiennym i zimowym, który sprzyja wszelkiego rodzaju zabrudzeniom naszych butów.

PDT

Według producenta głównym zadaniem Tarrago Protector jest ochrona przed deszczem, śniegiem i brudem. Ja swój egzemplarz testowałem na czarnych zamszowych butach. Ciężko obiektywnie stwierdzić siłę działania specyfiku, aczkolwiek odniosłem wrażenie, że brud dużo ciężej przyczepia się do powierzchni zaimpregnowanego materiału. Użytkownicy zaznajomieni z innym preparatem hiszpańskiej marki, Nano Protectorem mogą poczuć lekki niedosyt – Tarrago Sneakers Care Protector nie odpycha cząsteczek wody tak skutecznie jak wersja Nano, jest jednak bardziej uniwersalny. Produkt jest aplikowany przy użyciu atomizera i przybiera konsystencje płynu rozpryskiwanego na impregnowaną powierzchnię. Zamsz, który pokryłem Tarrago Protectorem zmienił nieznacznie kolor na delikatnie ciemniejszy, co w przypadku czerni okazało się być pożądanym efektem.

Wojtas

Kolejnym krokiem po starannym wyczyszczeniu butów powinna być ich dokładna konserwacja i ochrona przed przyszłymi trudami, a właściwie brudami dnia codziennego. Tutaj na rynku bezapelacyjnie rządzi produkt znany jako Nanoprotector, który pokrywa powierzchnię buta hydrofobową warstwą, chroniącą przed wszelkiego rodzaju zabrudzeniami. Na pewno wiele widzieliście filmików, w których nowe Yeezy zostają oblane różnego rodzaju sosami, a mimo to wychodzą z tego bez szwanku. Popularność tego produktu wśród sneakerheadów, prawdopodobnie popchnęła Tarrago do wypuszczenia Protectora z linii Sneakers Care. Jak większość produktów z tej linii Protector, został zamknięty w małej poręcznej puszce. Niemiłym zaskoczeniem jest tutaj sposób dozowania produktu, który bardziej przypomina ten znany chociażby z perfum, a nie lakieru do włosów. Utrudnia nam to na pewno dokładne pokrywanie większych powierzchni, natomiast gdy chce się dokładnie pokryć jakiś element, nakłada się zdecydowanie za dużo produktu. Co do samego działania, bo to jest tutaj najważniejsze, produkt nie wypada już tak źle. Niestety wciąż brakuje mu sporo do jego starszego kuzyna Nanoprotectora. Wydaje się być jednak świetną alternatywą dla produktów innych marek, które utożsamiają swoje produkty z kulturą kolekcjonowania butów. Uważam, że warto mieć ten produkt na swojej półce, ponieważ zdaje się być bardzo dobrym uzupełnieniem protekcji, szczególnie, że możemy go użyć bez większych problemów w zamkniętym pomieszczeniu, ponieważ sposób dozowania, na który wcześniej narzekałem nie tworzy wielkiej toksycznej dla naszego układu oddechowego chmury. Jest to bardzo przydatne, gdy planujemy wyjść z domu, a za oknem deszcz. Właśnie wtedy warto odbudować powłokę ochronną korzystając z Protectora z linii Sneakers Care od Tarrago.

Tarrago Sneakers Care – Cleaner

by Pinio

Niedawno pisaliśmy o nowej linii produktów do pielęgnacji – Tarrago Sneakers Care, znanej, hiszpańskiej marki. Jak wskazuje nazwa, produkty zostały stworzone specjalnie na potrzeby rozwijającego się rynku sneakersowego i  ich głównym przeznaczeniem jest pielęgnacja, czyszczenie oraz konserwacja butów sportowych. W pierwszej kolejności postanowiliśmy przetestować dla Was produkt do czyszczenia – Cleaner. Nasi redaktorzy wzięli go w obroty i specjalnie dla Was każdy z nich przetestował go i stworzył krótką recenzję.

tarrago sneakers care cleaner

Martyna

Jednym z produktów Tarrago do pielęgnacji obuwia z nowej linii Tarrago Sneakers Care jest Cleaner, czyli płyn, którego zadaniem jest wyczyszczenie nam butów na przykład z błota czy kurzu. Przyznam, że bałam się tych testów, bo przecież co by było, gdyby produkt się nie spisał i nie byłoby go za co chwalić?
Muszę powiedzieć, że jestem mile zaskoczona. Po pierwsze dlatego, że preparat jest w sprayu, dzięki czemu zużywam tylko tyle produktu ile chcę i gdzie chcę. Ponadto jest bardzo wydajny. Jednym psiknięciem dałam radę wyczyścić sporą część buta. Na pewno dla niektórych osób może to być jednak minus. Nie ukrywam, że też miałam obawy przed zastosowaniem Cleanera bezpośrednio na buta, a nie na szczoteczkę jak to się robi w przypadku konkurencyjnej firmy Jason Markk.
Druga sprawa to zapach, który tak jak zapewnia producent na opakowaniu jest naprawdę przyjemny i utrzymuje się jeszcze po wyschnięciu butów. No i najważniejsze – but został naprawdę dobrze wyczyszczony. Do testów wzięłam klasyczne, białe adidas Superstar, a przyznam, że nie czyściłam ich od pół roku. Chodzę w nich praktycznie codziennie, więc możecie sobie wyobrazić w jakim były stanie. Po eksperymencie buty są czyste i białe jak na początku, kiedy je kupiłam – serio! Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zahaczyła jeszcze o sznurówki, które też jak na takie czyszczenie wyglądają całkiem w porządku. Moja ogólna ocena na duży plus. Zastanawiam się tylko na ile par butów wystarczy mi jedno opakowanie.

PDT

Po pierwszym użyciu byłem nieco zdziwiony, gdyż spodziewałem się raczej pianki a Tarrago Cleaner w konsystencji przypomina raczej spienione mleko. Aplikacja jest precyzyjna, co stanowi zdecydowany plus. Jeśli chodzi o siłę działania, testowałem produkt na mocno zabłoconych butach ze skóry licowej i Cleaner dość dobrze poradził sobie z brudem. Nieźle usunął także zabrudzenie z białego midsole’a i z gumowej podeszwy Conversów. Nie polecałbym jednak go do zamszu – na dwóch testowanych parach, w przypadku ciemnego, krótkiego zamszu poradził sobie nie najgorzej, jednak w butach wykonanych z jasnego, szorstkiego zamszu ten zmienił odcień na ciemniejszy. Tak więc, skóra licowa, syntetyk – wszystko gra, miłośnikom zamszu radzę zaopatrzyć się w Nano Protector i dbać, by Wasze buty nie ubrudziły się zbyt mocno.

Wojtas

Z racji, że proces pielęgnacji lub też konserwacji naszych ukochanych butów powinien zacząć się od dokładnego ich wyczyszczenia, na pierwszy ogień poszedł Cleaner z najnowszej linii produktów Tarrago Sneakers Care. Cleaner to nic innego jak pianka do czyszczenia, zamknięta w niewielkich rozmiarów puszcze i tutaj pierwszy duży plus: zdecydowanie ułatwia to dozowanie produktu czy też nanoszenie go równomiernie na trudniejsze do doczyszczenia powierzchnie. Wystarczyło raz czy dwa spryskać gąbkę lub szczoteczkę, by zapewnić idealną ilość środka. Produkt testowałem na trzech cholewkach ze skóry licowanej, nubukowej oraz wykonanej z materiałów tekstylnych. Materiały nie posiadały zbyt dużej liczby zabrudzeń trudnych do doczyszczenia. Mówię tutaj o różnego rodzaju plamach od farb, soków itp. Natomiast były dość mocno przykurzone. Deszcz, błoto, piach, innymi słowy, te pary wiele przeszły. Na szczęście na ratunek przychodzi Cleaner. Produkt sprawdził się naprawdę świetnie. Wszystkie zabrudzenia zeszły z łatwością, bez nadmiernego szorowania, z czego jestem bardzo zadowolony. Drobno-bąbelkowa piana z łatwością wyciągała brud z trudno dostępnych zakamarków. Produkt radził sobie również wyśmienicie z podeszwami. Nawet dość nieregularna faktura pianki Boost nie sprawiła najmniejszych problemów. Użytkowanie produktu przebiegło naprawdę przyjemnie, a po około godzinnym schnięciu na czystych butach pozostał przyjemny zapach.

Wszystkie produkty będą już niedługo dostępne w Sneakers by Distance.