Kubota za 199 – Grażyna i Janusz w Szoku

2018-07-12 by Mahol

Na Wikipedii tego nie znajdziecie. Nie znajdziecie tego nigdzie. Ja swoją wiedzę posiadam i zamierzam ją Wam przekazać. Nie uznajcie tego za content marketing, tylko jako chęć nawiązania komunikacji i przedstawienia faktów oraz głównej idei idącej za wznowieniem marki Kubota.

W kolejnych akapitach otrzymacie 100% prawdy, ale imię założyciela zmienię na przypadkowe.

Cofnijmy się najpierw do 90’s a konkretnie do roku 1994, w którym to Pan Mirek otrzymał pierwszy kontener piankowych klapek Kubota.

Po wprowadzeniu na rynek (czyt. bazarki, ryneczki, targi, stragany), okazało się, że lekki i tani klapek stał się wyborem połowy narodu. Dobrze wiecie, ze chodzili w nich wszyscy i pomimo, że wstydziłeś się tego co masz na nogach to i tak popylałeś w nich albo to na wakacjach albo do zoo albo do sklepu po bułki i loda Gucio, za resztę jaka Ci starzy pozwolili zagospodarować na pierwsze małoletnie hedonistyczne inwestycje. Teraz pewnie inwestujesz w yeezy, które nie przynoszą tyle fejmu ile oczekiwałeś, ale masz na to akceptację.

Wróćmy do tych lat 90tych bo Pan Mirek ma sukces. Radzi sobie pomimo tego, że go podrabiają. Nazwę Kubota wymyślił dla niego nieznany z imienia i nazwiska obywatel Chin. Kubota! znaczy zadbane. Totalne przeciwieństwo tego co Ci się kojarzy. Prawda? Prawda, ale teraz możemy traktować to jako żart i fajnie zdać sobie  sprawę z tego, że cały projekt jest żartem, ale takim, który definiuje nas jako Polaków i krzyczy głośno – „Miej do siebie dystans”. Po angielsku Distance.

No i znowu powrót do złotych 90’s. Mirek nie jest już tylko podrabiany. Świadomość prawa u przedsiębiorców zaczyna się wyostrzać. Czują zagrożenia, ale chęć zarobku jest ważniejsza. Na targach, bazarkach, rynkach, straganach i w pierwszych sklepach wielkopowierzchniowych możecie znaleźć Kuboto, Koboto, Kabato i sam pewnie widziałeś kilka innych wersji. Dzisiaj powiedziałbyś, że to są fejki. Wtedy mało kto rozróżniał oryginał od podróbki. Ważne, że miał klapki. I pewnie to był Twój tata albo mama albo wujek albo nawet Ty.

W pewnym momencie skończył się handel. Taki typowy, klasyczny handel. Polscy przedsiębiorcy nie dostosowali się do zapieprzającego rynku. Zdobyte w szybkim czasie fortuny padały. Oczywiście nie wszystkie. Wytrwali najlepsi.

Pan Mirek dał sobie radę. Branża odwróciła się od niego, ale opanował sytuację i jako zdolny przedsiębiorca poszukał innych źródeł dochodu. Nie zmienia to jednak faktu, że Miras ściąga nieprzerwanie rok do roku calutki kontener klapek Kubota, które możesz kupić online za 15pln.

Czas mija, a Ty możesz nie zdawać sobie z tego sprawy, że funkcjonujesz w kraju, który żyje, rozwija się i na tle całego świata masz kozacko dobrze. Możesz myśleć inaczej. Twoje prawo, Twoje zdanie.

I tak doszliśmy do czasów obecnych. O Kubocie już dawno zapomniałeś. Twoja uwaga skupia się na zupełnie innych markach. Twoi starzy, albo Ty  sam już doszedłeś do poziomu konsumpcji odpowiadającemu europejskiemu stylowi. I tak zapewne narzekasz jak jest Ci źle. Wiem o tym. Słyszę i czytam, więc znam Twój światopogląd. Nie cieszysz się życiem i wolnością. Cieszy Cię stan. Stan posiadania.

I nagle ktoś burzy koncepcję. Nie przywykłeś do inności. Prawda?

Jest rok 2017. Czwórka ludzi z pasją spotyka się i wspomina tamte czasy. To takie banalne pogadać o przeszłości, ale ich wspomnienia zostały zamienione w rzeczywistość podczas tego wieczoru.

Punkt pierwszy na liście działań to odnalezienie Pana Mirka czyli osoby, która posiada prawa do marki Kubota. Bardzo uczciwy ruch, który został zrealizowany. Twórcom nowej Kuboty zależało aby klapki były kontynuacją, a w zasadzie ewolucją pierwotnego produktu. Dzięki temu zabiegowi możemy wykluczyć komentarze mówiące o tym, że klapki ze skórzanym paskiem są podróbką. Postaraj się zatem spojrzeć na nie jako znak rozwoju Polski, który wychodzi naprzeciw stereotypom jakie przypisywane są Polakom.

Niełatwym zadaniem okazało się znalezienie fabryk w Polsce, które są w stanie odlać podeszwy, wykonać skórzane paski i wkładki. Najtrudniejszym była jednak kwestia zszycia poszczególnych elementów w całość. Producenci odpadali jeden po drugim, ale finalnie udało się. Koszt produkcji nie jest mały ale postawiono na jakość. Projekt nie zamienił się w wersję budżetową. Ryzykowne, ale bezkompromisowe. My takie rozwiązania szanujemy.

Na naszych drogach nie widzisz już Polonezów, „małych” i „dużych” Fiatów. Jeździsz zapewne niemieckim, francuskim a może japońskim autem. Polska motoryzacja nie poradziła sobie ze zmianą ustroju tak jak tego oczekiwaliśmy, ale posłużę się tutaj przykładem marki Skoda i będzie to odpowiedź na komentarze mówiące, że Kubota powinna zostać w pierwotnej formie i w pierwotnej cenie.

Pamiętacie taki model jakim była Skoda 105S? Była tania, wadliwa i wolna. To auto nie przypomina niczego co obecnie jeździ po drogach z logo czeskiego producenta. Co więcej kosztują zdecydowanie więcej niż w 1990. Oprócz podstawowych modeli flotowych możesz kupić wersje RS lub limuzynę o nazwie SUPERB. Czy w związku z tym żywisz urazę lub masz pretensję do koncernu, który połączył siły z Volkswagenem, postawił na rozwój i oferuje swoim klientom nowoczesne, jakościowe rozwiązania? Czesi nie mają z tym problemu. Są dumni a my nadal nie potrafimy zaakceptować ręcznie produkowanych w Polsce klapek. Nawet jest to zabawne ale zastanów się nad tym drogi czytelniku i finalnie bądź z tego dumny.

 

 

Autor: Mahol

W latach 90-tych był niezłym window shopperem ale już wtedy miłość do koszykówki nie pozwalała mu spokojnie przejść obok pary dobrych kicksów. Zajawka na kolekcjonowanie urodziła się w 2007 roku, a od 2011 jest ściśle związany z projektem Sneakers by Distance. Mahol to przykład osoby, która połączyła swoją pasję z pracą. Lepszego układu nie ma :) . Insta: IGMAHOL

Więcej o autorze