RECENZJA: Kosmiczne Puma x UEG Court Play SlipOn – cz. 1

2017-01-24 by pdt

Dzisiejszy wpis zostanie poświęcony butom szczególnym, albowiem zaprojektowanym przez naszych rodaków. Zapraszamy na recenzję modelu Puma x UEG Court Play SlipOn!

Jeśli wierzyć internetowym źródłom, nazwa UEG pochodzi od włoskiego sformułowania „usa e getta” oznaczającego „zużyć i wyrzucić” co niejako tłumaczy zamiłowanie marki do używania materiałów takich jak Tyvek, kojarzony głównie z jednorazowymi uniformami do malowania. W projektach widać charakterystyczny styl założyciela marki, Michała Łojewskiego. UEG operuje dwoma kolorami – bielą i czernią oraz niewielką ilością znaków graficznych zastąpionych prostymi fontami.

Informację o planowanej współpracy ze światowym gigantem, jakim niewątpliwie jest marka Puma przyjąłem z nieskrywanym entuzjazmem. Fakt, ostatnimi czasy niemiecka marka zdecydowała się na wiele projektów wykonywanych we współpracy z innymi podmiotami, jednak fakt połączenia znanej chyba każdemu marki jaką jest Puma z dość niszową a co najważniejsze – polską marką musi budzić uznanie.

Mimo, iż efektów tej kolaboracji jest przynajmniej kilka, w dzisiejszej recenzji skupię się na jednym modelu. Jest to Court Play SlipOn.

Zaczynając od samego początku, czyli pakowania. Buty przychodzą do nas w białym, tekturowym pudełku pokrytym prostym wzorem i zawierającym logo producenta. Tektura nie jest lakierowana, nie wyróżnia się niczym szczególnym. Ot kolejne pudełko jakich wiele. W środku również nie mamy co liczyć na cuda. Puma x UEG Court Play SlipOn to bardzo przystępne cenowo buty. Cena sugerowana wynosi niewiele ponad 400 PLN (co jest wartością naprawdę niską jak na limitowane projekty) toteż brakuje mi jakichś elementów, które wychodziłyby poza standardowe wyposażenie. Owszem, papier, którym owinięto buty zawiera logo obu firm, ale poza tym – nie mamy w zasadzie nic. Ani specjalnych prawideł (bo trudno za takie uważać zwinięte arkusze białego papieru, które znajdziemy wewnątrz buta). Ani żadnej zawieszki. Ani dodatkowej metki. But przychodzi gotowy do noszenia i tyle. Być może tu tkwi sekret korzystnej ceny produktu – producenci nie silili się na rozwiązania premium więc i cena nie została sztucznie zawyżona.

Co do samych butów. Jako, że jest to model typu slip on, Puma x UEG Court Play SlipOn są pozbawione sznurowadeł. Budzi to lekkie skojarzenia z więziennym obuwiem. Aby buty nie spadały nam z nóg, język został przymocowany do cholewki przy pomocy elastycznych taśm. Osobiście uważam, iż o niebo lepiej by wyglądały wyposażone w białe sznurówki. W tym celu postanowiłem je sobie zamocować na własną rękę. I teraz uwaga – mimo iż Puma x UEG Court Play SlipOn pozornie posiadają oczka na sznurowadła, w praktyce konstrukcja buta uniemożliwia przeplecenie tychże zostawiając nam do wyboru albo zabawę z nożem i przecinanie szwów albo próbę wyrobienia dziurek na własną rękę. W obu przypadkach istnieje ryzyko uszkodzenia buta, więc nie zdecydowałem się na taki krok.

Ciąg dalszy recenzji już niebawem…